Człowiek orkiestra. Obywatelki oko konia tuczy

Czasem dobrze wydane pieniądze, to po prostu dobrze wydane pieniądze. Niektórzy włodarze są zamknięci na dialog. Nie odpowiadają na korespondencję i w ogóle…

A taki Prezydent Gorzowa na przykład, mówił: Wy, mieszkańcy Gorzowa Wlkp. macie prawo wiedzieć wszystko to, co dotyczy miasta. Macie prawo zadawać pytania i oczekiwać jasnych, konkretnych, rzeczowych odpowiedzi. Macie prawo chcieć rozmawiać, sprawdzać, dociekać, prowadzić dialog. Wy, macie do tego prawo, a ja mam wobec Was obowiązek z tego prawa się wywiązać.
Tyle, jeśli chodzi o idee.

A w praktyce?
W praktyce Alina Czyżewska jest nie tyle człowiekiem orkiestrą, ile świadomym obywatelem swojego miasta. Znanym w Gorzowie i nie tylko. Aktorka, współzałożycielka i jedna z liderek ruchu Ludzie dla Miasta, watchdogini – jak sama o sobie pisze.
Po nocach marzą jej się spektakle z ustaw, konstytucji i antydemokratycznych wyroków sądów.

A we dnie?
We dnie interesuje się tym, co robi jej samorząd. Zainteresowała się też planami likwidacji Placówki Wsparcia Dziennego w Gorzowie. Jej zdaniem prowadzenie działań likwidacyjnych, przez co najmniej kilka miesięcy poza plecami mieszkańców był nie do przyjęcia. Placówka opiekuje się dziećmi z rodzin niewydolnych wychowawczo i niepracujących.

Prezydent Gorzowa miał w planach jej likwidację w tym kształcie i oddanie jej prowadzenia organizacji pozarządowej, z tym, że konkretnej. Plany te spotkały się ze zdecydowanym protestem, ponieważ ani rodzice, ani pracownicy nie byli o tym informowani.
Dlatego zdecydowała się wystąpić do Wojewody z wnioskiem o zbadanie podjętej uchwały, pod kątem zgodności z prawem, ponieważ były w niej liczne błędy. Wojewoda Lubuski stwierdził nieważność uchwały o likwidacji placówki.

Nie był to jednak koniec batalii o to miejsce. Po rozstrzygnięciu nadzorczym Wojewody Lubuskiego Prezydent Gorzowa zapowiedział, że błędy w uchwale poprawi i sprawa likwidacji placówki wróci pod obrady.
Dlatego, chcąc zmienić dyskusję na jawną, zapytać i otrzymać odpowiedzi, zaprezentować inne punkty widzenia – działaczka zdecydowała zainicjować spotkanie władz z rodzicami dzieci, które uczęszczają do placówki. Na spotkanie nie przybył prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki, żaden z jego zastępców, ani żaden przedstawiciel klubu radnych, głosujących za likwidacją Placówki Wsparcia Dziennego. Brzmi znajomo?

Nie mieli nic do powiedzenia rodzicom. Trzeba zauważyć, że zajmują się tam także maluchami w wieku 3-5 lat. Tych, dla których prowadzone są tam zajęcia socjoterapeutyczne, terapeutyczne, korekcyjne, kompetencyjne i logopedyczne.
Na spotkaniu poruszono także pomysł zaproszenia określonego stowarzyszenia do prowadzenia placówki, co spotkało się ze zrozumiałym niezrozumieniem.
Niezrozumiałym o tyle, że w mieście są osoby i organizacje, które mają doświadczenie w prowadzeniu takich form wsparcia, na co zwróciła uwagę jedna z radnych, obecnych na spotkaniu. Wnioski z debaty miały być spisane i przesłane do gorzowskiego magistratu, wobec braku jego przedstawicieli.
Dzięki protestom i wystąpieniu Aliny Czyżewskiej, pomysł likwidacji placówki nawet, jeśli nie został zarzucony, to przynajmniej jego koncepcja gruntownie przebudowana.
To ważne. Może wśród tych dzieci jest kolejny polski noblista.

Alina Czyżewska
Gazeta Wyborcza
Watchdog Polska
Trwa ładowanie komentarzy...